Maseczki nawilżające w płachcie z firmy PILATEN od BODECO.
TAK czy NIE?
Ostatnio w moje ręce wpadły dwie maseczki z oficjalnej firmy Pilaten w Polsce- BODECO.Zapewne słyszeliście już o tych popularnych koreańskich czarnych maskach peel off. Według mnie, są średnie, ale też nie najgorsze. Bardzo dużych efektów nie zauważyłam. Ale przejdźmy do głównego tematu posta, czyli maseczek w płachcie z tej firmy.
Aplikacja
Jak wiadomo jedną z zalet masek w płachcie jest właśnie ich bardzo łatwa aplikacja :) więc bezproblemowe jest nałożenie i zdjęcie ich. Jeśli chodzi o te są miłe w dotyku i naprawdę ładnie pachną. Rzecz, którą od razu zauważyłam jest to, że maseczki są bardzo nasączone w żelu. Po 15-20 minutach maski są gotowe do ściągania.Efekty
Jeśli chodzi o efekty to nie są one jakieś kosmiczne, ale już po pierwszym użyciu skóra jest świeża i rzeczywiście czuć lekkie nawilżenie. Raczej po większej ilości użyć zmiany byłyby bardziej widoczne.
Dla kogo są te maski?
Dla osób, które nie lubią pobawić się przy pielęgnacji, więc wolą wybrać wygodniejsze wersje. Dla osób, które potrzebują nawilżenia i lekkiego rozświetlenia swojej skóry.
Ogólna ocena masek: 8,5/10
A Wy stosowaliście jakąkolwiek maseczkę w płachcie? Lubicie je używać? Widać efekty?

Ciekawy post!
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie https://cakemonika.blogspot.com/ https://www.instagram.com/cakemonika/ ;) ;)
Dziękuję :) na pewno wpadnę :)
UsuńChętnie przetestuje te maseczki. Czekam na nowy post!!!
OdpowiedzUsuńZachęcam do przetestowania :) Kolejny post pewnie już niedługo!
UsuńBardzo ciekawe maseczki :D
OdpowiedzUsuńNa pewno wypróbuję jak będe miała okazje :*
Odwdzięczam się za każdą obserwacje :D
grlfashion.blogspot.com
:) dzięki za komentarz!
UsuńCzarne maseczki tej firmy miałam okazję przetestować. Jak pisałaś, szału nie było, ale najgorsze nie są.
OdpowiedzUsuńO tych jeszcze nigdy nie słyszałam. Z wielką chęcią bym je przetestowała :)
Obserwuję
Pozdrawiam
Emilia Matyska, mój blog serdecznie zapraszam! ♥ (klik)
Dziękuję za komentarz i obserwację! :)
UsuńJa również obserwuję:)
Nie mialam jeszcze tych maseczek ;). Myślę, ze warto wyprobowac :)
OdpowiedzUsuńhttp://allicestyle.blogspot.com
Zdecydowanie zachęcam do testowania! :)
UsuńKoniecznie muszę wypróbować!
OdpowiedzUsuńVIA-MARTYNA.BLOGSPOT.COM
I to jak najszybciej!😅 Świetny blog, obserwuję :)
UsuńNigdy nie słyszałam o tych maseczkach, lecz sama posiadam z tej samej firmy tą słynną, czarną maskę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam♥
https://rikaa-blog.blogspot.com/
dzięki za komentarz! :) zaobserwowałam bloga❤️
Usuńja jestem wielką maseczkową fanką;) uwielbiam te pilatena;) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)
OdpowiedzUsuńDzięki za obserwację! Wpadnę:)
UsuńJeszcze nie robiłam sobie żadnej maseczki. Nigdy nie mogę znaleźć czasu! Może wypróbuję te które poleciłaś.
OdpowiedzUsuństrefa-x.blogspot.com
Maseczki są super :) Zachęcam!
UsuńJa mam maskę z glinki z Loreal'a i jest średnia. Nie przepadam za takimi maskami. :( Obserwuję bloga i będę wpadać częściej :)
OdpowiedzUsuńhttp://ascardisis.blogspot.com/
Ja uwielbiam różnego typu maseczki :) Również obserwuję!
UsuńNie kojarze tych maseczek :)
OdpowiedzUsuńlondonkidx.blogspot.com
Polecam spróbować :)
UsuńStosowałam z tej firmy czarne maseczki i na mnie wcale nie podziałały, a w internecie jest naprawdę wielki szał na nie. No cóż, myślałam, że lepiej sie sprawdzą. Ciekawy post! Pozdrawiam i obserwuję:)
OdpowiedzUsuńMój blog-KLIK
Bardzo dziękuję! :)
Usuńświetne maseczki ;) koniecznie muszę przetestować ;*
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko xkroljulianx
Serdecznie polecam! :)
UsuńJestem zwolenniczka maseczek w kremach, żelach, gdyz wydaje mi się że maseczki w płachtach dużo nie zdziałają..I dodatkowo sa one jednorazowe a czasem trzeba zaplacic wieksze pieniądze za cos porządnego.
OdpowiedzUsuńInteresująca recenzja :)
beyourselfthreel.blogspot.com
Tez wolę te, o których napisalas, a zwłaszcza glinkowe :) Te w płachcie tak naprawdę głównie nawilżają
UsuńDzięki!
Thank you! :)
OdpowiedzUsuńNienawidzę tego uczucia, kiedy maseczka zaschnie, ja czuję się jakbym miała na twarzy cement (dosłownie! raz nie mogłam tej maseczki ściągnąć :D) i potem muszę ją dłuuugo zmywać, żeby cała zeszła. Koniecznie muszę wypróbować te maseczki, które polecasz!
OdpowiedzUsuńhttps://simplysimplesimpleness.blogspot.com/
Mi co prawda to nie przeszkadza, ale baardzo nie lubię zmywać maseczek, jakoś mi niewygodnie i trzeba to długo robic Hah. Gorąco polecam wypróbować te maski! :)
Usuń